okladka

Niewielka, licząca niecałe dwieście stron, książka przypomina , że są tematy, do których należy powracać. „Tajemnica mojej matki" opowiada o wydarzeniach z okresu II wojny światowej. O ludziach, których odwaga powinna być znana wszystkim.

Z sześciu tysięcy obywateli żydowskich mieszkających przed wojną w miasteczku Sokal ocalało trzydziestu, z czego połowę uratowała jedna Polka – Franciszka Halamajowa, która przez dwadzieścia miesięcy ukrywała w swoim domu dwie żydowskie rodziny i niemieckiego dezertera.

Rozmowę o książce rozpoczęłyśmy od pytania: czy opisywane zdarzenia wymagają kilkusetstronicowej powieści? Uznałyśmy, że ta skromna objętościowo powieść wystarczająco mocno trafia do naszych serc, choć napisana jest w prostych słowach i jeszcze w prostszych zdaniach. To historia opowiedziana przez pięć osób, którym Franciszka Halamaj udzieliła schronienia. Oprócz jej córki Heleny i osiemnastoletniego Vilhelma, dezertera z Wehrmachtu, głos zabrali uratowani Żydzi. Ich relacje uzupełniają się, a opowiedziane w czasie teraźniejszym sprawiają, że wszystko dzieje się tu i teraz. Ten literacki zabieg rekompensuje brak głębszej analizy psychologicznej. Brak dłuższych opisów nie przeszkadza. Strach i niepewność są wszechogarniające.

W dyskusji padło pytanie o nasze zachowanie w podobnej sytuacji. Większość uznała, że tylko w chwili zagrożenia ujawniają się nasze prawdziwe reakcje. Jedno jest pewne - ta książka przypomina o tym, czym jest prawdziwa odwaga, wrażliwość na krzywdę, szacunek dla życia i niezgoda na okrucieństwo.

"Tajemnica mojej matki", zainspirowana filmem o Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata Franciszce Halamajowej i jej córce, jest pierwszą książką Jenny L. Witterick. Powieść stała się bestsellerem w Kanadzie.