Tematem przewodnim tegorocznych ferii w Filii biblioteki były smoki i inne potwory z baśni i legend.

14.02
W pierwszym dniu ferii zapoznaliśmy się z legendą o smoku wawelskim, jest to jedna z najbardziej znanych polskich legend, a postać smoka wawelskiego nikomu nie jest obca. Oglądaliśmy ilustracje i opowiadaliśmy kolejność zdarzeń w opowieści o smoku.
Następnie zaczęliśmy robić naszego smoka z materiałów „śmieciowych", czyli plastikowych butelek i starych gazet. Dzisiaj wykonaliśmy pierwszy etap pracy, było to dość czasochłonne i wyczerpujące, ale szkielety naszych stworów są gotowe.

15.02
Dziś był dzień bazyliszka, najpierw dowiedzieliśmy się cóż to za istota, ten bazyliszek, następnie ustaliliśmy, że można zgładzić tego potwora za pomocą zwierciadła. Dlatego postanowiliśmy wykonać własnoręcznie piękne zwierciadła. Do tego wykorzystaliśmy lustrzaną folię, makarony w różnych kształtach oraz srebrną i złotą farbę w sprayu.

Kiedy już rozprawiliśmy się z bazyliszkiem powróciliśmy do wykonywania naszego smoka wawelskiego. Dziś techniką paper mache oklejaliśmy i formowaliśmy ostateczny kształt naszych jaszczurów, kiedy wyschną będą gotowe do malowania.

16.02
W trzecim dniu zajęć w Filii spotkanie z syrenkami. To, jak się okazuje, postacie niejednoznaczne, ponieważ w jednych opowieściach ukazywane są jako istoty dobre i przyjazne, w innych zaś jako złośliwe i groźne. My uważamy, że są piękne i pięknie śpiewają.

Wykonaliśmy portrety syren, a do tego użyliśmy cekinów, błyszczącego piasku i innych błyskotek. Udały się pięknie.

Pomalowaliśmy także nasze smoki zieloną farbą i już wyglądają jak smoki, jeszcze tylko drobna kosmetyka, ale to już jutro jak wyschnie farba.

17.04
To już ostatni dzień naszych zajęć. Dziś oswoiliśmy potwory. Bo potwory mogą być straszne i można się ich bać, ale tak naprawdę to tylko nasza wyobraźnia decyduje o tym jak one wyglądają i jakie mają wobec nas intencje. Z czarnej plamy – kleksa najpierw stworzyliśmy groźną postać, a następnie wykorzystując taką samą plamę, tylko kolorową, namalowaliśmy wesołego i przyjaznego stworka.

Na zakończenie jeszcze dokończyliśmy nasze smoki, dodaliśmy im zęby, kolce i inne groźne szczegóły. Udała nam się prawdziwa, sympatyczna smocza rodzinka.