Dorit Rabinyan zywoplot

Dorit Rabinyan (1972), urodziła się w Izraelu w rodzinie perskich żydów. Jest laureatką wielu prestiżowych nagród. Jej dwie pierwsze powieści stały się bestsellerami i zostały przetłumaczone na 15 języków. „Żywopłot" od dnia premiery jest jedną z najgłośniej dyskutowanych książek w Izraelu.

Książka jest historią związku izraelskiej studentki i młodego artysty z Palestyny. Przypadkowe spotkanie w Nowym Jorku przerodziło się w bliższą znajomość, która nie mogłaby zaistnieć w miejscu, z którego pochodzili. A jednak to zbliżenie na obczyźnie umożliwiło im spojrzenie na samych siebie oczami drugiego czyli bliskiego sąsiada zza muru, z wrogiego jak im mówiono, narodu. W obcym miejscu udało im się dostrzec, jak bardzo są uformowani nie tylko przez gaje oliwne Bliskiego Wschodu, ale przez ludzki krajobraz, który ich tam otaczał, przez podobne dzieciństwo, przyzwyczajenia, wygląd i smaki. Nawet strach był taki sam, tyle że on bał się jej i Izraelczyków a ona jego i Arabów. Burzliwe rozmowy, pełne wzajemnych oskarżeń, uświadomiły im, że są z tego samego kawałka świata: kulturowo, społecznie i politycznie. Żyjąc na niewielkim skrawku ziemi między rzeką Jordan a morzem dzielą wspólne przeznaczenie.

Przesłanie powieści jest tak czytelne, że została ona ocenzurowana w Izraelu. Rząd wydając zakaz wiedział, że w narodzie księgi słowo ma siłę i może zmienić świat. Widmo asymilacji dla nacjonalistycznej i religijnej prawicy izraelskiej jest nie do zaakceptowania. Paradoksalnie zakaz wywołał odwrotny skutek- Izraelczycy, w tym znani pisarze, ruszyli do księgarń w całym kraju.

Mówi się, że kropla drąży skałę. Być może odwaga Dorit Rabinyan, by opowiedzieć światu o bliskim związku Żydówki i Araba, oparta zresztą na własnych doświadczeniach, pokazała, że można przekroczyć zieloną granicę za którą mieszka sąsiad, by podjąć z nim dialog. Interes rządu i polityka niejednokrotnie rozmijają się z tym, co ludzie czują w sercu.