DKK Książniczki i... "Cud w Dolinie Poskoków"
W czwartek 30 lipca wieczór był niezwykle gorący, ale nie przeszkodziło to Książniczkom przybyć tłumnie na spotkanie. W dodatku w „firmowych” koszulkach, ależ zrobiło się amarantowo! I kolejny raz był tort, prezenty i kwiaty, bo Klubowiczka Dorota zechciała w Książniczkowym gronie świętować urodziny. Otrzymała serdeczne życzenia stu lat w gronie przyjaciół oraz wielu książkowych zachwytów.
Lato, wakacje – to i lektura lżejsza: Ante Tomić – chorwacki pisarz, dziennikarz, satyryk i jego powieść z 2009 roku „Cud w dolinie Poskoków” (w Polsce ukazała się w 2024 rozpoczynając serię książek autora proponowaną przez Noir sur Blank).
Większość Książniczek przyznała, że ubawiła się czytając o rodzie Poskoków, nazwisko których pochodzi od nazwy wyjątkowo jadowitego gatunku żmij – stąd też grafiki żmii pomiędzy akapitami. Spodobały się nam też rysunki ilustrujące poszczególne rozdziały – to już zabawna kreska Katarzyny Kaczmarek w polskim wydaniu powieści. Rodzina składa się z ojca - Jozy - i czterech dorosłych synów, którzy jadają mamałygę ugotowaną przez Jozę na tysiąc niejadalnych sposobów i chodzą w zafarbowanych ubraniach, bo po śmierci matki nie umieją ogarnąć domowej rzeczywistości. Za to umieją ustanawiać własne prawa na swojej ziemi i budzić strach. Między innymi wśród poborców opłat za prąd.
Dyskusję zdominowały próby uchwycenia bałkańskiego charakteru oraz ukrytych pod płaszczykiem zabawnych scenek i abstrakcyjnych sytuacji prawd o kulturze, historii i współczesności krajów byłej Jugosławii.
Oczywiście nie każdemu odpowiada humor Tomića – rubaszny, czasem abstrakcyjny, czarny i trochę „standupowy”, zgodziłyśmy się jednak, że na podstawie tej książki powstałaby świetna komedia. Właściwie to już gotowy scenariusz – co zresztą nie dziwi, bo autor jest też scenarzystą i ma w swoim dorobku kilka filmów. A spektakl w Chorwackim Teatrze Narodowym w Zagrzebiu, będący adaptacją jego debiutanckiej powieści „Czymże jest mężczyzna bez wąsów”, został uznany za najlepszą sztukę roku 2002.
Śmieszyć może też specyficzny język, którym posługują się bohaterowie – np. fantastycznie oddany w przekładzie Doroty Jovanki Ćirlić – dialekt dalmatyńsko-górski (z naciskiem na "górski" w opinii tłumaczki).
Generalnie przyznałyśmy, że czasem – zwłaszcza w letnie upały, przydaje się lżejsza, rozrywkowa lektura, mieszająca gatunki, zapewniająca rozrywkę, ale też i ironiczne spojrzenie na uniwersalne prawdy o życiu.
Spotkanie zakończyłyśmy rozlosowaniem zadań na sierpień – jak zwykle w jeden z wakacyjnych miesięcy realizujemy wyzwanie czytelnicze. Zapraszamy za miesiąc.
Galeria zdjęć ze spotkania:
Odsłony: 124











