Romuald M. Łuczyński: Dolnośląskie rezydencje w czasach Polski Ludowej. – Galeria „Format”

Utworzono: poniedziałek, 14 wrzesień 2009

Interesujący wykład, ilustrowany kolekcją unikatowych zdjęć, odbył się z okazji obchodów Europejskich Dni Dziedzictwa. Była to niezwykle ciekawa, choć pesymistyczna w swej wymowie, lekcja naszej powojennej historii.

W podsumowaniu Autor powiedział:

„Mimo, że wiele rezydencji na Dolnym Śląsku po drugiej wojnie światowej znikło z krajobrazu, część doprowadzono do ruiny, niektóre, w wyniku bezmyślnych remontów zatraciły swoje cechy stylowe, to jednak można znaleźć pozytywne przykłady ich zagospodarowania. Dotyczy to m.in. pałaców w Krzyżowej, Kraskowie, Krobielowicach, dworu w Czarnem (obecnie część Jeleniej Góry). Na bardziej zdecydowane działania czekają wciąż dwory w Lubieniu i Krajowie, pałace w Chocianowie i Grodźcu, zamek w Prochowicach. Niestety, zapewne zagładzie ulegną rezydencje w Skale, Sadach Górnych, Gościszowie.

Gdyby chcieć najbardziej ogólnie udzielić odpowiedzi na pytanie, kto lub co ponosi winę za to, co działo się w Polsce z zabytkami architektury rezydencjonalnej po wojnie, można byłoby odpowiedzieć: ogólna atmosfera w stosunku do dóbr kultury minionej epoki, kształtowana przez obowiązującą ideologię. A bardziej szczegółowo były to: obojętność wobec dóbr kultury instytucji i konkretnych ludzi, niegospodarność, poczucie bezkarności, brak odpowiedzialności za powierzone mienie, brak finansów, ciągły niedobór materiałów i wykonawstwa, brak społecznej akceptacji dla osób podejmujących się renowacji rezydencji.”

Przykłady "ochrony zabytków":

[fot. ze zbiorów Romualda M. Łuczyńskiego]

http://www.istotneinformacje.pl/boleslawiec,a4173.php
http://www.boleslawiec.wfp.pl/news.php?id=28038

Odsłony: 2080