Izabella Klebańska – spotkanie autorskie – Galeria „Format”

Utworzono: środa, 25 marzec 2009

Absolwentka Akademii Muzycznej w Łodzi.

Autorka scenariuszy programów telewizyjnych dla dzieci i młodzieży takich jak „Tut turu” i „Miganki” czy „Piosenkarnia”, emitowanych przez Program 1 TVP. Autorka współpracowała również z programami: „5,10,15” i „Domowe przedszkole”. Poza twórczością telewizyjną, na koncie Izabelli Klebańskiej znajdują się teksty piosenek dla dzieci, stworzone na potrzeby programów telewizyjnych i radiowych. Część z nich ukazała się na kasetach audio: „Kocham rap”, „Nogi Angeli” i „Śpiewaj”.

Izabella Klebańska popularyzuje muzykę wśród najmłodszych w niezwykle dowcipny i przystępny sposób. Do tej pory ukazały się książki: „Jak dżdżownica Akolada o muzyce opowiada”, „Akolada. 8 stopień wtajemniczenia” „Muzyczna zgraja” i „Kaprys, żart i inne muzyczne fanaberie”. Dwa ostatnie tytuły wzbogacone są płytą CD z utworami muzycznymi, o których pisze w książce.

Pisze również scenariusze teledysków muzycznych. W 2001 otrzymała statuetką Yacha za najlepszy scenariusz roku do piosenki pt. „Rowerek” w wykonaniu Pawła Kukiza i zespołu Piersi.

Na spotkaniu:

Ciekawy jest świat muzyki, prawda ? A jeszcze jak wędrujemy razem z Panią Izabellą to jest już prawdziwa frajda !

Wprawdzie, daleko nam jeszcze do "ósmego" stopnia wtajemniczenia, ale jak na początek było chyba wcale nieźle. Zdążyliśmy się już zaprzyjaźnić z sympatyczną Akoladą i jej przyjaciółką Gamą. Rozbawił nas śpiewający kot artysta. Bardzo zaciekawiła pewna młoda, zdolna sówka, której marzyła się gra na altówce i ponad wszystko pragnęła zostać wielką altowiolinistką. To zaledwie dwie przygody, ale w przyszłości mamy nadzieję poznać całą "muzyczną zgraję".

A o tym, czy muzyka może być wesoła, smutna, może kaprysić, wariować przekonaliśmy się dzięki książce Kaprys, żart i inne muzyczne fanaberie. Zapamiętamy wesołą humoreskę Antoniego Dworzaka, smutny nokturn Fryderyka Szopena. Nauczyliśmy się też skomplikowanych kroków dawnego dworskiego tańca – gawota – ilustrowanego utworem Jana Sebastiana Bacha. A na zakończenie szaleliśmy w żywiołowej taranteli Gioacchino Rossiniego i jej współczesnej wersji Pani Izabelli.

O, Mamma Mia! Było pięknie!

Odsłony: 1631