Drzewny kwiecień w Dyskusyjnym Klubie Książki

Utworzono: piątek, 13 maj 2022 Drukuj E-mail

Kwiecień to miesiąc, w którym przyroda, natura, Ziemia, ekologia są w centrum naszej uwagi. Podobnie jak i drzewa, zwłaszcza te, które nagle zaczynają pokrywać się kwiatami i cieszą zmysły swoim pięknem i zapachem. Dlatego też właśnie kwietniowe spotkanie klubu poświęciliśmy lekturze powieści niezwykłej, nagrodzonej Pulitzerem w 2019 roku Listowieści Richarda Powersa.

Jest to dzieło ogromne objętościowo – ponad 600 stron, mnogość bohaterów i wątków, ukazanie tematu z wielu perspektyw: psychologicznej, biologicznej, naukowej, artystycznej, z dodatkowo wplecionymi najróżniejszymi motywami z historii czy kultury amerykańskiej. Może dlatego początkowo trudno było się przekonać do tej lektury, niektóre klubowiczki przyznały się do kilkukrotnego podejścia do czytania. Jednakże w końcu większości z nas książka się spodobała, a na pewno wzbudziła emocje i stała się podstawą żarliwej dyskusji.

Uświadomiliśmy sobie jak mało wiemy o świecie przyrody, jak słabo znamy zależności zachodzące w takich ekosystemach jak las i w dodatku jak bardzo antropocentrycznie patrzymy na inne gatunki. W rozmowie przywołane zostały też inne książki, w których można poczytać o inteligencji drzew i lasu – jeśli ktoś niekoniecznie chce raczyć się beletrystyką może sięgnąć po W poszukiwaniu matki drzew: dowody na inteligencję lasu Susanne Simard czy Sekretne życie drzew Petera Wohllebena. Spekuluje się, że oboje tych autorów może być pierwowzorem występującej w książce naukowczyni Patricii Westerford.

Powieść Powersa w sumie nie jest zbyt optymistyczna, chociaż są tu opisane rozliczne próby ocalania i chronienia natury a bohaterowie są zaangażowani, nonkonformistyczni, oddani sprawie, to ich działania nie doprowadzają do zmian, nie zapobiegną wycinaniu lasów. W książce pojawia się nawet sugestia, że jedynym wyjściem, jedynym sposobem na ocalenie świata może być unicestwienie naszego gatunku – „Co dobrego dla jutrzejszego świata może zrobić człowiek?” pyta doktor Westerford na moment przed samobójstwem… Chociaż to przesłanie wcale nie jest takie oczywiste i jednoznaczne, może jednak będą adepci, którzy zrozumieją ułożony z powalonych drzew komunikat. Pozostaje mieć nadzieję, że Listowieść (niezwykle udany polski tytuł) może realnie zmienić świadomość ludzi, wszak twórczość literacka jest jedną z ważnych przestrzeni, gdzie rodzi się zmiana...

Zwróciliśmy też uwagę na to, że sama konstrukcja powieści nawiązuje do drzewa – genealogicznego, drzewa życia czy po prostu formy rośliny – na strukturę składają się korzenie, pień, gałęzie i nasiona. Panie z klubu, żeby dostosować się do tego obrazu, sprawiły sobie drzewne kreacje, niektóre nawet własnoręcznie uszyte, dobrze komponowały się z przepiękną okładką Listowieści.

zdj11   sukienki 

zdj22   zdj33

Odsłony: 68

Popularne artykuły